„Szczęście mi dokucza”

Mamo, szczęście mi dokucza – mówi ni stąd ni zowąd Jagna, moja córka. Śmieję się i choć uwielbiam jej dziecięcą kreatywność w używaniu polszczyzny, automatycznie zaczynam prostować. Szczęście nie może dokuczać. Naprawdę nie może? Myślę o tym przez chwilę i gryzę się w język. Bo przecież może.

Upraszczam się

Upraszczanie to proces, który świadomie trwa we mnie od jakiegoś czasu. Spowodowany jest dręczącym, uporczywie powracającym poczuciem, że przekombinowałam w życiu, że poświęciłam za dużo uwagi sprawom mniej jej wartym. Goniłam za pasją i poczuciem prestiżu, które doprowadziły mnie na manowce i po krótkiej chwili satysfakcji, przyniosły rezygnację i niedowartościowanie. Ruch w stronę przeciwną – ku minimalizmowi, oszczędności, rezygnacji, dyscyplinie myślowej…