Mała maksymalistka. Dziecko i pułapki konsumpcji

Późne wakacje nad morzem upłynęły nam niespiesznie pod znakiem długich pobytów na plaży, objadania się rybą i leniwych spacerów po posezonowej turystycznej miejscowości. Wśród licznych straganów z – inaczej się tego nie da nazwać – popierdółkami uświadomiłam sobie, że stało się. Moje starsze dziecko zostało zdeklarowaną maksymalistką, pożądającą kolekcji, kolekcjonującą wrażenia i nowe zabawki, niepohamowaną…

Za oknem. Z dziećmi w podróży

Kilka razy w roku ruszamy w podróż, którą jak na nasze warunki śmiało można nazwać podróżą przez duże P. Jedziemy na północny wschód, 500 km do dziadków, przez polskie drogi i remonty polskich dróg. Niedawno po raz pierwszy pokonaliśmy ją z synem, który przez większość trasy nadspodziewanie dzielnie drzemał w foteliku. Syn przypomniał mi pierwsze…

Na wsi. Czytając „Ostatnie dziecko lasu”

Brudne dziecko to szczęśliwe dziecko – powiedziała mi nie tak dawno córka, powtarzając jeden z moich ulubionych bon motów, gdy całą sobą jadła czekoladowego loda. Jego ślady były dosłownie wszędzie: na policzkach, brodzie, nosie, czole (!) i uszach (!), nie wspominając już o ubraniu. Moje dziecko wciąż potrafi mnie zaskoczyć w tej materii, bo wydaje mi…

Syn. Przyszło nowe.

Dokładnie w Dzień Dziecka postanowił przyjść na świat nasz wyczekany, trochę spóźniony Syn.

Minimalistyczny dzień dziecka. W poszukiwaniu prezentów z sensem

Czerwiec to dla nas szczególny miesiąc – rozpoczyna się dniem dziecka, a w połowie miesiąca Córka ma urodziny. Przy rozsianej po dwóch krańcach Polski rodzinie zdarzało się, że świętowanie rozciągało się na kilka sąsiednich tygodni – tort u jednej babci, tort u drugiej. Plus – no cóż – góry prezentów.

Pierwsze truskawki. O pamięci i uważnym jedzeniu

– Mamo, ja to bym chciała na urodziny zanieść do przedszkola truskawki. – mówi Córka, przegryzając truskawkę. Ma szczęście w oczach, taki wyjątkowy błysk szczęścia, sok leci jej po brodzie, a ja jeszcze przez moment łudzę się, że uratuję niepoplamioną koszulkę – I może jeszcze tort truskawkowy zrobimy na urodziny? Zrobimy mamusiu? Zrobimy, bez wątpienia.

Plagi dziecięcej biblioteczki, czyli czego nie czytam dziecku

Dzięki kilkunastoletniej już działalności Fundacji Cała Polska Czyta Dzieciom nikt już nie ma wątpliwości, że czytanie dzieciom to misyjne i szczytne zajęcie. Czytamy więc, żeby rozwijać wyobraźnię, czytamy, żeby wzbogacać zasób słów, uczyć je empatii, związków przyczynowo-skutkowych i tryliona innych rzeczy. Jednak cała misja związana z czytaniem dziecku, 20 minut dziennie, codziennie – jest  fikcją, kiedy rodzic…

Rodzic w erze rozproszenia

Gdybym miała wskazać, co jest najbardziej szkodliwe dla życia rodzinnego, byłby to bez wątpienia brak czasu i brak uwagi. Żyjemy pod magnetycznym wpływem pochłaniaczy czasu, którym bez wahania oddajemy nasze najlepsze godziny. Symulujemy uwagę, którą poświęcamy naszym bliskim, w tym na nieszczęście również naszym dzieciom. A jednocześnie – wyćwiczeni w wielozadaniowości – szybujemy w przestworzach nieuwagi, posiłkujemy się…

Ciąża z rozmysłem. Wspieranie kompetencji zamiast zakupów

Gdy stawałam się mamą po raz pierwszy, czas ciąży wiązał się dla mnie z radością, mistycznym niemal oczekiwaniem i przeczuciem rewolucji. Ale też – ogromnym lękiem przed porodem i wieloma wątpliwościami dotyczącymi tego, czy poradzę sobie z byciem mamą. Jednym słowem – mnóstwem mieszanych uczuć. Nie sądzę, abym była w tym odosobniona. Więcej, jestem tego…