Pomelo. Radość tekstu dla małych i dużych

Od naszego pierwszego spotkania miałam przeczucie co do Pomelo. Po lekturze całej serii wiem, że się nie myliłam. To piękne, niebanalne książki o uważności. Tak o uważności, które nie tylko można czytać z dzieckiem, ale również odnaleźć dużo dorosłej, lekturowej przyjemności.

Jeśli chodzi o książki, mam wysoko postawioną poprzeczkę i – póki mogę o tym decydować – czytam moim dzieciom najchętniej to, co mnie samej przypadnie do gustu. Jestem  przy tym wymarzonym wirtualnym czytelnikiem  dla tych autorów literatury dziecięcej, którzy zapraszają dorosłych do gry, toczącej się nierzadko ponad głową dziecka.  W tej lekturze równoległej z tą dziecięcą, choć wyposażoną w inne sensy można zatopić się po uszy. Taka dwuadresowość w literaturze jest na szczęście dużo subtelniejsza niż w kinie – w kinie trzeba uważać, bo filmy dla dzieci nie zawsze są dla dzieci. Z książką jest inaczej – dorosły czytelnik co najwyżej zostanie wytrącony z rutynowej lektury.

IMG_20150930_105112

Pomelo jest małym, różowym słoniem mieszkającym w ogrodzie pod latawcem. Całe universum tego ogrodu jest opisane szczegółowo w tych – w sumie – obrazkowych książkach, w których ilustracji jest nie mniej niż tekstu. Wszystkie obrazowo-tekstowe historyjki dwójki młodych francuskich autorów (autorki Ramony Badescu i ilustratora Benjamina Chauda) które ukazały się po polsku, składają się na 7 tomów i przedstawiają tytułowego słonia niby w tym samym, a jednak za każdym razem odmienionym, bo różnie przeżywanym otoczeniu. Skala emocji, które rządzą światem Pomelo jest naprawdę imponująca: Pomelo bywa zakochany i całym sobą kocha otaczający go świat. Śnią mu się sny straszne i piękne. Czuje się samotny i wyrusza w podróż, by przekonać się, że świat poza ogrodem nie różni się zbytnio, od tego, który dobrze zna. Pomelo myśli, zastanawia się nad sprawami natury filozoficznej, które trapić mogą ( i nierzadko trapią) dociekliwe dziecko. Wraz z całym ogrodem ekscytuje się wiosną. Dostrzega wielobarwność świata i niebanalne przeciwieństwa. Powstaje w ten sposób intensywny, świat pełen smaków, barw i emocji. Jest w nim miejsce i na nieoczywistość, i na sporą dawkę plastycznej nieograniczoności. Tyle się tu dzieje wbrew konwencjom i wbrew konwenansom. Może dlatego trudno się oprzeć wrażeniu, że uczestniczymy w świecie dziecka, inteligentnego dziecka.

pomelo_1_ma-sie-dobrze_xx-yy_700px_1

A dorosły czytelnik? Ano właśnie. Wraz z różowym słoniem wyrusza w podróż do krainy pierwszych, dziecięcych doznań i również doświadcza intensywnych, najczęściej pozytywnych emocji. Po lekturze pozostaje trochę rozczulony, trochę pokrzepiony, trochę radośniejszy i trochę uważniejszy. Przy czym  – wszystkie te klucze, które można użyć w lekturze, wszystkie te cechy, które można przypisać słoniowi, takie jak uważność, intensywność, empatia, inteligencja nie są tu nazwane wprost. Nic więc dziwnego, że dorośli recenzenci nie szczędzą mu pochwał [klik], [klik], [klik] z czasem są tylko z lekka sceptyczni [klik].

Czytamy go wspólnie. Po kilku lekturach Córka siada i czyta go mi, po swojemu trochę zmyślając, a trochę odtwarzając z pamięci to, co było jej czytane. Słucham i śmieję się. Ja uwielbiam Pomelo za coś jeszcze – za momenty, w których autorzy bawią się jego tekstowością. Pewien rodzaj absurdu, którym przesiąknięte są te książeczki, bawi także dorosłego. Bo czytasz tę książkę dla dzieci i czytasz, myśl Ci frunie trochę poza tekst, aż tu nagle rysunek słonia, który przyciska łapki do oczu i takie zdanie: „Boi się, że go zgnieciesz, przewracając tę stronę”. I nawet stronę przewraca się wtedy jakby ostrożniej.

pomelo_3_sni_2_www

I na koniec dobra wiadomość – autorzy Pomelo będą w Poznaniu i spotkają się z polskimi czytelnikami. Więcej szczegółów pod tym adresem 

Zdjęcia własne, ilustracje ze  strony wydawcy [klik]

 

  • http://wolniej.com.pl Aleksandra Jedlińska

    Słodziaczek z tego słonika. Chciałabym kiedyś mieć tę serię na półce i przede wszystkim mieć ją komu czytać! 🙂

    • http://wolniej.com.pl Aleksandra Jedlińska

      Swoją drogą, bardzo podobają mi się kategorie na Twoim blogu 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      • http://panipoczytalna.pl/ Marta / Pani Poczytalna

        Dziękuję!

    • http://panipoczytalna.pl/ Marta / Pani Poczytalna

      Wszystko przyjdzie z czasem 😉 Pozdrawiam młodszą koleżankę po fachu, miło mi, że zajrzałaś 🙂

  • Justyna Witkowska

    kocham słonie! zwłaszcza różowe! 😀