Na wsi. Czytając „Ostatnie dziecko lasu”

Brudne dziecko to szczęśliwe dziecko – powiedziała mi nie tak dawno córka, powtarzając jeden z moich ulubionych bon motów, gdy całą sobą jadła czekoladowego loda. Jego ślady były dosłownie wszędzie: na policzkach, brodzie, nosie, czole (!) i uszach (!), nie wspominając już o ubraniu. Moje dziecko wciąż potrafi mnie zaskoczyć w tej materii, bo wydaje mi…

Nieidealni. Rodzice, którzy nie chcą zarządzać dzieciństwem

Od dłuższego czasu praktykujemy programowo nieidealne rodzicielstwo, rodzicielstwo rozleniwione. Jego kwintesencję uchwycił u siebie Łukasz [klik]. Komfort bycia nieidealnym rodzicem to przede wszystkim zgoda na leniwy przepływ czasu i unikanie przeładowanego planu dnia / tygodnia. W zamian za to dzieci otrzymują czas na swobodną zabawę, a rodzice szansę na opartą na uważności relację, Nie jesteśmy…

Potyczki z macierzyńską uważnością

Dni upływają nam wolno, leniwie. Karmienie, pielęgnacja i przytulanie noworodka trwa w nieskończoność, po pierwszych zawirowaniach z laktacją zmierzamy do w miarę zgodnej koegzystencji. Nie ma chyba lepszego czasu na rozpoczęcie przygody z rodzicielską uważnością jak ciąża czy właśnie witanie się z noworodkiem. I jednocześnie – mimo wyciszenia i spokoju – ciężko nie wybiegać myślą w…

Syn. Przyszło nowe.

Dokładnie w Dzień Dziecka postanowił przyjść na świat nasz wyczekany, trochę spóźniony Syn.

Minimalistyczny dzień dziecka. W poszukiwaniu prezentów z sensem

Czerwiec to dla nas szczególny miesiąc – rozpoczyna się dniem dziecka, a w połowie miesiąca Córka ma urodziny. Przy rozsianej po dwóch krańcach Polski rodzinie zdarzało się, że świętowanie rozciągało się na kilka sąsiednich tygodni – tort u jednej babci, tort u drugiej. Plus – no cóż – góry prezentów.

Albertologia stosowana. Fenomen wolnego dziecka

Z rozmów z Córką. – Mamo, ja bym już chciała chodzić do pracy. – Kochanie, masz jeszcze na to sporo czasu. Najpierw musisz pochodzić do przedszkola, potem skończyć szkołę, potem się zastanowić, czy chcesz studiować i co byś chciała studiować. – Chcę studiować – mówi z pełnym przekonaniem. – Tak? A co byś chciała studiować?…

Powolność w końcówce ciąży. Blaski, cienie i dobre rady.

Ze sporą dozą autoironii musiałabym stwierdzić, że końcówka ciąży to idealny moment na życie w trybie slow. Twoje życie i ty sama stajecie się jego kwintesencją. Wszystko nagle staje się wyzwaniem – trzecie piętro jest jak K2, odkurzanie to sport ekstremalny, który – jak na złość – codziennie trzeba trenować, dźwięk budzika, który wzywa to…

Bez klisz i stereotypów. Recenzja książki „Zgodne rodzeństwo”

Książka Natalii I Krzysztofa Minge Zgodne rodzeństwo. Jak wspierać dzieci w budowaniu trwałej więzi? wpadła mi w ręce w bardzo dobrym momencie – szykowania się na narodziny kolejnego dziecka. Jestem jedynaczką, która siłą rzeczy nie może bazować na własnych doświadczeniach, jeśli chodzi o budowanie więzi między rodzeństwem. A, nie da się ukryć, żywo mnie ten temat…

Pierwsze truskawki. O pamięci i uważnym jedzeniu

– Mamo, ja to bym chciała na urodziny zanieść do przedszkola truskawki. – mówi Córka, przegryzając truskawkę. Ma szczęście w oczach, taki wyjątkowy błysk szczęścia, sok leci jej po brodzie, a ja jeszcze przez moment łudzę się, że uratuję niepoplamioną koszulkę – I może jeszcze tort truskawkowy zrobimy na urodziny? Zrobimy mamusiu? Zrobimy, bez wątpienia.