Uważność w mieście. Jak praktykować, by nie zwariować.

Praktykowanie uważności w życiu codziennym najłatwiej przychodzi w pięknych okolicznościach przyrody. Ptaszki śpiewają, gałązki pękają w słońcu i ty na moment jesteś mniej zmęczony niż zwykle. Oddychasz pełną piersią, zachwycasz się na moment światem dookoła, nierzadko chwytasz za smartfona i dzielisz się później ze znajomymi na fejsbuku jaka to piękna niedziela była.  No dobrze, gest obfotografowania…

Spójrz i zwolnij. O podążaniu za dzieckiem

W tych mitycznych czasach, gdy mała nie chorowała, ja pracowałam i rano my, rodzice spieszyliśmy się do pracy, a ona była odprowadzana do przedszkola, działy się u nas sceny nie z tej ziemi. Przypuszczam, że nie jesteśmy rodziną pod tym względem wyjątkową. Sposobów na opóźnianie wyjścia przez trzylatkę jest bez liku, włącznie z „gubieniem” przygotowanych wcześniej rajstop…

W domu z chorym dzieckiem. Ćwiczenia z uważności

Dni w domu z chorym dzieckiem. Wyglądają efektownie tylko w telewizyjnych reklamach cudownych środków na przeziębienie, które w życiu jakoś nie chcą działać. Pomijane w opowieściach, kwitowane najczęściej krótkim: „siedzę w domu z chorym dzieckiem”, w rzeczywistości są zaawansowanymi ćwiczeniami z rezygnacji. Rezygnujesz z innych planów, cudownie zdobyty bilet do teatru przejmuje umawiana od kilku dni…

„Szczęście mi dokucza”

Mamo, szczęście mi dokucza – mówi ni stąd ni zowąd Jagna, moja córka. Śmieję się i choć uwielbiam jej dziecięcą kreatywność w używaniu polszczyzny, automatycznie zaczynam prostować. Szczęście nie może dokuczać. Naprawdę nie może? Myślę o tym przez chwilę i gryzę się w język. Bo przecież może.